Groundhopperskie podsumowanie 2017 roku

Gdy piszę ten post, 2017 rok ma przed sobą jeszcze parę(naście) godzin. Jaki był ? Co się zmieniło na blogu jak i w moim groundhoppingu ? Zapraszam do podsumowania.


To z pewnością był rok zmian. Do połowy roku wszystkie relacje trafiały na bloga, aż do finałowej z drugiego barażu o klasę okręgową w Boguszynie. Od rundy jesiennej zmieniłem koncepcję na bardziej facebookową - od lipca 2017 wszystkie nowe relacje ukazują się na fanpage strony: FANPAGE GH WLKP.

Decyzja ta spowodowana była algorytmami facebooka, które znacznie zmniejszają zasięg linków zewnętrznych. Koniecznością się więc stało publikowanie na samym FB, by móc dotrzeć do szerszej widowni. Z perspektywy czasu mogę uznać, że był to dobry pomysł, bo obecnie Groundhopping WLKP. lubi na FB już ponad 800 osób (gdzie na początku roku było was ok. 300). 

Ale od początku... 2017 rok w przeciwieństwie do poprzedniego rozpocząłem bardzo lokalnie. Na trzeciej lidze basketu i meczu rezerw Rawii Rawicz.
Miejscowi zebrali wtedy tęgie lanie od Stali Pleszew 40-75. Stal kontynuowała dobrą passę i awansowała w sezonie 2016/2017 do II ligi.
W lutym odwiedziłem po raz drugi górowską Pogoń. Po emocjonujący meczu gospodarze ograli gości z Bierutowa 3-2

Jeszcze w lutym rozpocząłem swoje zmagania z fussbalem ;), od sparingu Rawii Rawicz z Piastem Kobylin... który się nie odbył. Na szczeście grała tego samego dnia Sarnowianka z Spartą Miejska Górka (3-3)
 
Marzec, czyli debiut tenisa na blogu. Odwiedziłem challenger we Wrocławiu, gdzie w hali Orbita Michał Przysiężny zanotował życiowy sukces - awans do finału turnieju (w którym przegrał z Jurgenem Melzerem). Oglądałem oba półfinały w doborowym towarzystwie Krzysztofów (Pozdrawiam :))

Kwiecień i negatywna niespodzianka tego roku. Jak się okazało miałem ostatni raz okazję widzieć kadetki B Olimpu Rawicz (w przegranym meczu z MOS Konin) Widoczna żeńska ekipa już formalnie nie istnieje. Sam Olimp Rawicz jednak występuje, ale w młodszym roczniku...
Maj był bardzo mocny piłkarsko. Widziałem świetny mecz w Żmigrodzie, ale i też byłem pierwszy raz na Ekstraklasie. Lech - Lechia 0-0 - spotkanie bez porywu, ale na trybunach się działo :)

Czerwiec - kolejny mecz a w zasadzie dwumecz "petarda" :). Sarnowianka Sarnowa wywalczyła po ciężkim boju w Boguszynie historyczny awans do klasy okręgowej !

Lipiec - nie mogło być innego wyboru jak The World Games we Wrocławiu i wygrana naszej reprezentacji w żużlowym turnieju parowym. Emocje niesamowite do samego końca :)
W sierpniu zaliczyłem jedno z dziwniejszych spotkań w karierze GH. Przed rozpoczęciem sezonu w dodatkowym meczu o awans grali w Krobi miejscowi z Odolanovią Odolanów. Goście byli zdecydowanie lepsi i dzięki wygranej 3-0 awansowali "last minute" do IV ligi.

Wrzesień - piłkarski wyjazd rundy, jednego dnia zaliczone mecze Sokoła Włoszakowice (A klasa) i GKSu Włoszakowice (okręgówka). W obu padły remisy...
W październiku byłem na derbach Piast Poniec - Ruch Bojanowo (3-1). Kibice gości dopingowali całkiem nieźle, ale popis dali we wrześniu na meczu z Turem Turew (1-0). Oprawa fanów Ruchu zdobyła szerokie uznanie na scenie ultras w Polsce i wygrała głosowanie na oprawę miesiąca na http://stadionowioprawcy.net/oprawy/wrzesien-2017/
Piłkarsko rok zakończyłem w połowie listopada, meczem B-klasy w Brzeźnie. Po niezłej strzelaninie wygrali goście - czyli Herosi Stary Wołów 5-3.
Cały rok zakończyłem jak rozpocząłem czyli na meczu rezerw Rawii Rawicz w 3 lidze koszykówki. Najlepsze spotkanie basketu w tym roku oglądałem jednak w listopadzie, kiedy to Rawia podejmowała w drugiej lidze Górnika Wałbrzych. Fani gości tradycyjnie "dali radę" ;).

Całą listę moich wojaży można sprawdzić pod linkiem LISTA MECZÓW

Łącznie zaliczyłem 54 mecze, co jest wynikiem słabszym od zeszłego roku (67). Jakościowo mam jednak wrażenie, że był to lepszy rok niż poprzedni. Spotkania z oprawami pirotechnicznymi, niesamowite emocje na The World Games czy w barażu o awans do klasy okręgowej zapamiętam z pewnością na długo. Tradycyjnie najsłabszy groundhoppersko był grudzień, kiedy to odwiedziłem "aż" jedno spotkanie - forma z zeszłego roku podtrzymana :P 

W nowym roku mam nadzieję, że uda się zobaczyć jeszcze więcej spotkań, zaliczyć nowe sporty jak i stadiony. Może i zagranicą ;) ?


Podobnie jak rok temu pozostaje mi życzyć wszystkim czytelnikom, groundhopperom, kibicom i sportowcom sukcesów w nowym - 2018 roku :)

Tworząc historię. Dąb Boguszyn - Sarnowianka Sarnowa

Jak się okazuje, w minionej rundzie wiosennej w leszczyńskiej A-klasie odwiedziłem o dziwo tylko mecze Sarnowianki. Był to jednak trafiony wybór, bo na moich oczach piłkarze tego klubu tworzyli jego historię...

Pierwszy baraż. Sarnowianka Sarnowa - Dąb Boguszyn

Początkowo na blogu powstać miała relacja łączona z obu spotkań barażowych o okręgówkę. Zebrało się jednak tyle materiału, że lepiej to rozdzielić zgodnie z chronologią meczową...

Niepewny awans. Wiewierzanka Wiewierz - Kłos Moskorzyn

Na takie spotkania warto czekać i cały sezon. W Wiewierzy zagrały ze sobą dwie drużyny, które przed ostatnią kolejką miały tyle samo punktów a stawką meczu był awans do A-klasy.

Awaryjne lądowanie. LZS Kaszyce Wielkie - Sparta Wszemirów

Wyjazdy na szeroko pojęty "groundhopping" niemal zawsze przynoszą jakiejś niespodzianki i nigdy nie są bliźniaczo podobne. W poprzednią niedzielę była to raczej niespodzianka mocno średnia...